Czym są sukienki midi? Jak dobrać odpowiednią?

Często powracające modowe trendy potrafią przyprawić nas o zawrót głowy. Nie zawsze bowiem rozumiemy istotę i sens ich przywracania, a nawet samego ich bytu. Jednym z  przykładów tak problematycznego elementu damskiej garderoby są sukienki midi. No bo skąd statystyczny Polak czy Polka ma wiedzieć, co stoi za tą tajemniczą nazwą? W zasadzie wiadomo – z internetu.

sukienki midi

Jak mówi nam sama nazwa – są to pewnego typu sukienki. Kłopot stanowić może jedynie drugi człon nazwy tego elementu odzieży. A sprawa w gruncie rzeczy jest banalna. Wyraz midi wskazuje na nic innego jak długość. A jest to długość, najprościej mówiąc, średnia. Sukienki te zazwyczaj sięgają do połowy łydki. Oczywiście występują one w kilku rodzajach – jedne kończą się nieco pod kolanem, a inne ok. 10 centymetrów nad kostką. Wybór pomiędzy nimi nie należy do najłatwiejszych i zależy przede wszystkim od naszego wzrostu. Natomiast krój, na jaki się zdecydujemy, jest zależny od sylwetki, której przedstawicielkami jesteśmy.

Długość

Sukienki midi, które sięgają nieco pod kolano, dedykowane są przede wszystkim niższym paniom. Dzięki temu wyborowi mogą one optycznie wydłużyć swoje nogi i jednocześnie wyglądać na wyższe. Dłuższe sukienki – takie, które kończą się kilkanaście centymetrów ponad kostką – warto polecać kobietom wysokim, które nie powinny już bardziej wydłużać swoich nóg i mogą bez żadnego problemu pozwolić sobie na ich zakrycie aż do ¾ łydki.

Krój

Sukienka midi niebieska

Skoro zdecydowałyśmy już o długości naszej sukienki, warto teraz zastanowić się nad jej krojem. W tym wypadku kwestią zasadniczą jest obiektywna ocena naszej sylwetki, która ma naprawdę istotny wpływ na to, jak w sukience midi będziemy wyglądać. Warto o tym pamiętać, żeby nie popełnić modowego faux-pas.

Co z butami?

Jak powszechnie wiadomo – sukienki i buty powinno kupować się razem. Pozwala to uniknąć niekompatybilności pomiędzy nimi. A co jest jasne – wszelkie niekompatybilności działają na naszą niekorzyść. Żelazna zasada mówi, żeby do prostych, obcisłych sukienek ubierać buty na obcasie. Płaskie obuwie bowiem skraca nasze nogi i sprawia wrażenie, że nasza sylwetka jest niesmukła i jakby na dole „ucięta”. Sukienki letnie, zwiewne, rozkloszowane również lubią obcasy, ale przy nich możemy już pozwolić sobie na trochę więcej luzu – nie pokłócą się one z balerinkami, baletkami czy innymi sandałkami. Warto w swojej szafie posiadać chociaż dwie sukienki midi.